"Ugryzł w twarz, szarpał za klatkę piersiową". Bulterier zaatakował małego Tymoteusza

W lipcu 2026 roku w Łomży bulterier zaatakował 2,5-letniego Tymoteusza. Pies ugryzł dziecko w twarz i szarpał je za klatkę piersiową. Teraz Prokuratura Rejonowa w Łomży przekazała nowe informacje o prowadzonym postępowaniu oraz możliwej odpowiedzialności właściciela zwierzęcia.

Ugryzł w twarz i szarpał za klatkę piersiową. Bulterier zaatakował małego Tymoteusza
Autor: Eudyptula/ Shutterstock

Do zdarzenia doszło, gdy chłopiec pod opieką dwojga dorosłych opuszczał plac zabaw. W czasie mijania się z właścicielem bulterier skoczył na 2,5-latka. Ugryzł go w twarz i zaczął szarpać za klatkę piersiową. – W momencie mijania się, pies zaatakował dziecko, które z obrażeniami twarzy trafiło do szpitala. Pies posiadał ważne szczepienia, o incydencie powiadomiony został jednak lekarz weterynariirelacjonowała wówczas na antenie Radia Eska Karolina Wojciekian z policji w Łomży.

Funkcjonariusze ustalili, że pies był prowadzony na smyczy i miał założony kaganiec. Zabezpieczenie miało jednak zsunąć się z pyska zwierzęcia. Wtedy doszło do ataku.

Jak wynika z najnowszego komunikatu Prokuratury Rejonowej w Łomży, Tymoteusz doznał obrażeń naruszających prawidłowe funkcjonowanie narządu ciała na okres nieprzekraczający siedmiu dni.

Czytaj też: 8-latek przyszedł odwiedzić koleżankę. Na podwórku zaatakował go pies!

Śledztwo dotyczy nieumyślnego narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo doznania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Prokuratura bada, czy właściciel bulteriera nie zapewnił należytego nadzoru nad zwierzęciem podczas spaceru.

Postępowanie prowadzone jest w kierunku czynu z art. 160 par. 3 i 1 Kodeksu karnego w związku z art. 157 par. 2 oraz art. 11 par. 2. Właścicielowi psa grozi grzywna, ograniczenie wolności albo kara do dwóch lat pozbawienia wolności.

RATOWAĆ DZIECKO CZY WŁASNEGO PSA?
Sonda
Czy pies, który zaatakował dziecko, powinien zostać uśpiony?