Pożar łąki w Łomży. 12-latkowie sami zadzwonili pod 112
W środę, 25 marca 2026 roku, po godzinie 15:30 służby ratunkowe w Łomży otrzymały nietypowe zgłoszenie. Na numer alarmowy 112 zadzwonił 12-latek, który poinformował o pożarze łąki i przyznał, że razem z kolegą próbują go bezskutecznie ugasić. Na miejsce natychmiast skierowano patrole policji oraz zastępy straży pożarnej, które zastały już dogaszane pogorzelisko. W pobliżu płonącej trawy policjanci zauważyli dwóch chłopców, którzy okazali się sprawcami całego zamieszania.
Jak doszło do pożaru? Niebezpieczna zabawa na nieużytkach
Z relacji nastolatków wynika, że na pobliskich nieużytkach urządzili sobie bazę do spędzania wolnego czasu. W trakcie zabawy jeden z nich wpadł na pomysł podpalenia kartki papieru, nie spodziewając się, jak tragiczne mogą być tego konsekwencje. Sucha trawa zajęła się błyskawicznie, a ogień zaczął się gwałtownie rozprzestrzeniać na pobliską łąkę. Chłopcy początkowo próbowali sami ugasić płomienie, ale gdy sytuacja stała się zbyt groźna, zachowali przytomność umysłu i zadzwonili po pomoc.
Sprawą nieletnich zajmie się sąd rodzinny
Dzięki szybkiej reakcji strażaków oraz odpowiedzialnemu zachowaniu chłopców, którzy w porę wezwali pomoc, pożar udało się sprawnie opanować i nikt nie ucierpiał. Młodzi mieszkańcy Łomży przyznali się do błędu, tłumacząc policjantom, że nie zdawali sobie sprawy z potęgi żywiołu. Mimo to ich nieodpowiedzialna zabawa będzie miała swój finał w sądzie rodzinnym, do którego policja wkrótce skieruje zebrane materiały. Policja przypomina, że zabawa ogniem jest skrajnie niebezpieczna i apeluje do rodziców o rozmowy z dziećmi na temat potencjalnych zagrożeń.
Źródło: Policja.pl